Lot do Panamy nad ranem, więc znów jesteśmy padnięci. Momentami klnę na tego, kto układał plan naszej wyprawy, czyli na siebie.

Moi seniorzy są za to bardzo zadowoleni, zobaczą dużo więcej niż typowi turyści.

Po wylądowaniu w Panamie szybko do hotelu, zmiana ubrań, zostawienie do prania i jazda na zwiedzanie. Pierwszy punkt, to most dwóch Ameryk i punkt widokowy na Kanał Panamski. Tam niezmiennie stoiska z kapeluszami i pamiątkami.

Kolejnych kilka godzin spędziliśmy przy śluzie Miraflores i obserwowaniu przepływających statków. Wcześniej wprowadzający film w kinie Imax w technice 3d. Potem na słonecznym tarasie. Tłumy turystów, jednak warto odwiedzić to miejsce i poznać historie Kanału Panamskiego, zobaczyć jak go pokonują u wylotu z Pacyfiku.

Na koniec dnia szybkie zakupy i do hotelu. Znów pakowanie i szybko spać.