Z Varadero do Havany, po drodze wstąpiliśmy na pyszną piniacolada z widokami.

Na ten dzień zaplanowane było jeszcze poznanie tytoniowych sekretów słynnych cygar. Odwiedziliśmy fabrykę cygar Partagas. Na kilku piętrach starego gmachu salę pelne pracujacych ludzi. Wkoło cudny zapach mokrego tytoniu i cygar.
Pracę ludzi można podglądać spacerując po korytarzach i zakładając w okna ich pomieszczeń. Na każdym kroku dostajesz ofertę kupna po niższej cenie cygar, które w sklepie przy fabryce kosztują majątek. Tak Kubańczycy radzą sobie z kryzysem, jak kiedyś i my żyjąc w czasach PRL-u.
Potem czas wolny na ostatnie spotkania z moimi kubańskimi bliskimi i eksplorację Havany. Bywam tu od kilkunastu lat, już osoemnasty raz odwiedzam wyspę a niewiele się zmienia. To wada i zaleta.



















