Laos od Marka
Laos jest 141 krajem, który odwiedziłam. W regionie do zobaczenia został mi tylko Tajwan.
Laos jest 141 krajem, który odwiedziłam. W regionie do zobaczenia został mi tylko Tajwan.



Podczas pobytu w Dubaju jeden dzień przeznaczony był na sasiedni emirat i zwiedzanie Abu Dhabi.



Bangladesz uderzył od razu wszechobecnym chaosem i oblepił duszną wilgocią tropików.
Wizę dostałam po wnikliwych pytaniach strażnika, zapłaceniu 51 usd i pokazaniu rezerwacji hotelu, lotu powrotnego.
Po wymianie zielonych mogliśmy skupić się na szukaniu taksówki do hotelu. Negocjacje co do ceny były dość długie, stanęło na 500 taka, czyli ok. […]
Dla takich chwil jak lądowanie w Lukli warto żyć!
Udało mi się zająć miejsce za samymi pilotami na pierwszym miejscu. Minusem były widoki, które były z boku, z okien. Jednak najlepszy widok dla mnie był na wąski i krótki pas lotniska. Obserwacja pracy pilotów zdecydowanie to zrekompensowało. Trzęsło i machało […]
Czas zacząć kolejną podróż. Tokyo, Osaka, Kobe, Kyoto, Nara… czyli Kraj Kwitnącej Wiśni 🙂
Witamy w Japan 🙂 lot na leżąco, spokojny. Teraz czekam na samolot do Osaki.
Jest godz.20.26. 14 czerwca 2016.
W podróż wybrałam się z trzema kumplami. Naszą bazą wypadową […]
Wcześnie rano autobusem do Ramallah, zapowiadał się gorący dzień. Miałam już swoją dobrą miejscówkę do obserwowania pola potyczek żołnierzy izraelskich z Palestyńczykami.
Nawet kawa nie była dziś potrzebna do pobudzenia.
Przed południem zaczęło się. Najpierw młodzież palestyńska zaczęła układać z kamieni barykadę na ulicy, potem przyturlali wielkie opony, które podpalili. […]
Czułam niedosyt zdjęć Doliny Jordanu, więc rano pojechałam tam jeszcze raz. Moi współtowarzysze bali się przejazdu przez Ramallah i zostali w Jerozolimie.
Zjazd z gór nie zawiódł, piękne widoki, ale troszkę gorsze światło niż wczoraj. I zdecydowanie chłodniej dziś jest.
W Jerycho zrobiłam zakupy i powrót.
Znów zdjęcia pustyni, koczowisk pasterzy […]
Mocna kawa i byłam do życia już przed ósmą. Bardzo chciałam zobaczyć Wzgórze Świątynne i meczet ze złotą kopułą, jeden z symboli Jerozolimy.
Jakieś dyskusje przy wejściu, już myślałam, że nie zobaczę z bliska tego miejsca. Samo wzgórze mnie rozczarowało, zupełnie nie umiałam znaleźć dobrego kadru. Do środka i tak nie weszliśmy, bo do […]