Niebezpieczne Belize City
Nie mam dobrych wspomnień ze stolicy Belize. Nie dość, że wystraszyli mnie sami mieszkańcy, kiedy musiałam szybko ewakuować się z jednego miejsca, to jeszcze taksówkarz oszukał na ładnych kilka zielonych.
Nie mam dobrych wspomnień ze stolicy Belize. Nie dość, że wystraszyli mnie sami mieszkańcy, kiedy musiałam szybko ewakuować się z jednego miejsca, to jeszcze taksówkarz oszukał na ładnych kilka zielonych.
Na Caye Caulker jest malutkie lotnisko. Przylatują tu kilka razy dziennie samolociki z Belize City i pobliskiej wyspy San Pedro. Teren lotniska nie jest ogrodzony, tabliczki informujące o zakazie spacerów podczas startów i lądowań są takie małe...
"La isla bonita"- to dzięki tej piosence Madonny wyspa San Pedro stała się sławna i... licznie odwiedzana przez turystów. Mnie także urzekła, przez cudny kolor wody, ferie barw nadmorskich budynków, ciepły wiatr i leniwy rytm życia.
W Belize City z chicenbusa przesiadłam się od razu na dworcu autobusowym do taksówki grubej Murzynki. Zdążyłam jeszcze kupić tamales, mięsko kurczaka z papką z kukurydzy.
Pieszo przeszłam do sąsiedniego kraju, jednego z mniejszych na mapie świata. Witamy w Belize! Pierwsze wrażenie.. pochmurno, leje i jestem jedyną bladą twarzą w wiekowym chickenbusie.
No i jestem.. w magicznej krainie Majów, w słynnym Tikal. Starożytne miasto jest wielkie. Pół dnia oglądania i zobaczyłam tylko część. Piramidy, ołtarze do składania ofiar, grobowce władców... omszałe kamienie.
Po krótkiej wizycie na słynnym targu w Chichicastenano pojechałam tuk tukiem na pobliski cmentarz. Był o wiele ciekawszy, niż skomercjalizowany targ, gdzie za każde zdjęcie miałabym płacić.
Jeszcze było ciemno, kiedy wyruszyłam z Panajachel do Chichicastenango na słynny targ. Padało a pierwszym moim pojazdem była odsłonięta paka ciężarówki...
Jestem nad, podobno, najpiękniejszym jeziorem na świecie- Lago Atitlan. Dojechałam tu z czterema przesiadkami w pięciu chicken busach.. dobrzy ludzie przekazywali mnie z jednego pojazdu do drugiego jak sztafetę.
Antigua, to kolonialne miasto uważane jest za jedno z najpiękniejszych w Ameryce Środkowej. Kiedyś było stolicą Gwatemali, teraz stanowi cel dla większości odwiedzających ten kraj, turystów.